fbpx
single-image

Bitcoin, Ripple czy stablecoin. Co może zająć miejsce dolara?

W 2020 roku Rosja i Chiny zaczęły używać mniej waluty amerykańskiej podczas przeprowadzania transakcji między sobą. Proces dedolaryzacji trwa od kilku lat. Jak to może wpłynąć na notowania USD i jaka waluta cyfrowa może go zastąpić?

Rosja i Chiny stopniowo rezygnują z używania dolara. W I kwartale 2020 roku udział waluty amerykańskiej w rozliczeniach transakcji pomiędzy tymi krajami spadł do 46%. Obecnie Euro bierze udział w 30% wszystkich transakcji. Rubel i Juan stanowią 24% transakcji. Zmiany te są konsekwencją rosyjskiej polityki mającej na celu pozbycie się uzależnienia od dolara.

Rok 2020 przyniósł znaczący cios krajowej walucie USA. Na początku kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa dolar zaczął gwałtownie rosnąć. Inwestorzy przenieśli kapitał z akcji i innych ryzykownych instrumentów do USD, ponieważ jest to jeden z najbardziej wiarygodnych aktywów ochronnych.

Później sytuacja się zmieniła. Na tle wzrostu długu publicznego USA i uwolnienia się dodatkowej podaży pieniądza dolar zaczął spadać. Indeks DXY, który pokazuje siłę USD w stosunku do innych walut, spadł od maja ze 100 do 92,9 punktu, czyli poniżej dwuletniego minimum. W związku z tym inwestorzy zaczęli szukać innych aktywów, które mogą pełnić rolę „bezpiecznej przystani”. Bitcoin okazał się jednym z nich. Pomimo tego, że jego kurs jest niezwykle zmienny, emisja kryptowaluty jest ograniczona, co upodabnia ją do złota. Być może z tego powodu miliarder i założyciel funduszu hedgingowego Tudor Investment Paul Tudor Jones zainwestował w maju około 50 milionów dolarów w BTC.

Oddolaryzacja światowej gospodarki trwa już od dawna. Udział euro i juana we wszystkich rozliczeniach międzynarodowych rośnie. Kontynuowany będzie stopniowy spadek zależności gospodarek narodowych od dolara.
Rosnący udział juana w międzynarodowych rozliczeniach to „małe kroki na długiej drodze”. Historia sugeruje, że status rezerwowy waluty utrzymuje się przez wiele lat po osłabieniu jej względnej siły ekonomicznej. Udział juana w rozliczeniach transakcji na arenie międzynarodowej wzrósł do rekordowych 3%, choć nadal nie jest to wartość zagrażająca dolarowi, którego udział wynosi ponad 60%.
Chińskie próby zwiększenia rozliczeń w walutach krajowych to zła wiadomość dla amerykańskiej waluty, ale przez kolejne 20-30 lat prawdopodobnie pozostanie ona dominująca w rezerwach. Przedwczesne jest przypisywanie osłabienia dolara utracie jego statusu waluty rezerwowej.
W dłuższej perspektywie na kurs dolara będzie wpływać zaufanie inwestorów do wypłacalności Stanów Zjednoczonych oraz ocena zmienności kursu walutowego. Stany Zjednoczone zgromadziły więcej długu. Z tego powodu inwestorzy zaczęli się obawiać, że Fed pozwoli inflacji zżerać realną wartość dolara, co doprowadzi do mniej alarmujących poziomów relacji długu do PKB. Ale jeśli tak się nie stanie, a wydarzenia przebiegną zgodnie z korzystnym scenariuszem, to Stany Zjednoczone będą bogatym krajem ze stabilną lub rosnącą walutą, ale iluzorycznym wzrostem gospodarczym.

W maju założyciel Ethereum, Vitalik Buterin, powiedział, że wykorzystanie technologii blockchain, w tym samego altcoina, może pomóc w ożywieniu gospodarczym po kryzysie. Technologia blockchain może działać jako neutralny globalny gracz w zakresie interakcji systemów finansowych, walut i aplikacji.

Wykorzystanie bitcoinów w rozliczeniach międzynarodowych to bardzo odległa perspektywa. Nagłe zaniechanie rozliczeń dolarowych i wykorzystanie w zamian jakiejkolwiek innej waluty (euro, juana lub BTC) doprowadzi do zachwiania równowagi w całym globalnym systemie finansowym. Nikt nie pozwoli na taki rozwój wydarzeń.
Bitcoin jest na razie postrzegany przez rynki i organy regulacyjne bardziej jako aktywo spekulacyjne, które umożliwia zarabianie pieniędzy, ale jednocześnie niesie ze sobą bardzo wysokie ryzyko. Teraz państwa nie mają konsensusu co do kryptowalut – gdzieś są one całkowicie zabronione, a gdzieś są dozwolone częściowo lub całkowicie. Ale faktem jest, że  banki centralne całkiem słusznie uważają bitcoin i inne kryptowaluty za konkurentów dla walut fiducjarnych. I najprawdopodobniej z tego powodu nie zostaną jeszcze w pełni zlegalizowane, a wzajemne rozliczenia będą przeprowadzane w zwykłych walutach narodowych i dolarach.

Zamiast bitcoinów do płatności międzynarodowych można użyć innej ponadnarodowej waluty. Taki pomysł został zaproponowany przez Keynesa na konferencji w Bretton Woods 80 lat temu. Jednak wtedy wybór padł na dolara, ale teraz kraje mogą ponownie powrócić do tej kwestii. Rozwiązaniem może być stablecoin wspierany przez koszyk walut krajowych.

„Wtedy zdecydowano, że dolar będzie miarą wartości, ponieważ udzielali pożyczek krajom europejskim i wiele kursów wymiany było powiązanych z dolarem. Jednak teraz, gdy Stany Zjednoczone, Japonia i kraje europejskie są obciążone długiem, MFW może powrócić do tego pomysłu. W połączeniu z nowoczesnymi trendami w używaniu blockchain, może to być ponadnarodowy stablecoin powiązany z koszykiem walut największych gospodarek, mieszanką Libry z Facebooka i USDT.

Bitcoin raczej nie będzie odpowiedni jako narzędzie do rozliczeń międzynarodowych. Jego kurs jest niezwykle niestabilny. Na przykład dzisiaj, 17 sierpnia, cena BTC w ciągu 30 minut najpierw wzrosła z 11920 USD do 12 280 USD, a następnie spadła do 11 800 USD, a następnie powróciła do wartości 12 200 USD. Później przez kilka godzin bitcoin wspinał się do poziomu 12500$.

Poza tym, sieć bitcoina jest niezwykle powolna. Blockchain Bitcoin jest w stanie przetwarzać 4-7 transakcji na sekundę. Dla porównania analogiczna liczba dla systemu płatności Visa to 24 tys. transakcji na sekundę. Innymi słowy. BTC nie jest przystosowany do pracy z dużą liczbą użytkowników.

Do transferów transgranicznych, spośród wszystkich kryptowalut, odpowiednia może być tylko platforma Ripple. Ma jednak istotną wadę: system ma konkretnego właściciela, który może np. zablokować fundusze. Uniemożliwia to zastosowanie w kontekście substytucji dolara. Inną alternatywą jest stablecoin Tether (USDT). Chociaż ma podobną wadę.

Eksperci zgodzili się, że na świecie ukształtowała się tendencja do rezygnacji z używania dolara w rozliczeniach międzynarodowych. Dzieje się to jednak niezwykle wolno i nie ma powodu, by teraz spodziewać się znaczących zmian kursu dolara. Jest mało prawdopodobne, aby Bitcoin lub inna moneta cyfrowa zastąpiła walutę krajową w transakcjach międzynarodowych. Ale jest bardziej prawdopodobny scenariusz – użycie stablecoina, wspieranego przez koszyk walut krajowych.

Aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach zasubskrybuj nasz kanał na Telegramie

Zobacz również